icon-arrow-down icon icon-arrow-fill-down icon icon-arrow-next icon icon-arrow-prev icon icon-tag-close icon
Jak Sprawić by Dom był Dziecio-odporny
Istnieją cztery powody, dla których rodzice powinni zabezpieczyć swój dom przed dziećmi. Są to:

  • Ochrona bezpieczeństwa dziecka;

  • Zapewnienie spokoju mamie i tacie;

  • Ochrona cennych przedmiotów;

  • Niechęć do przytłaczania maluchów zbyt dużą ilością zakazów.

  • Bezpieczeństwo
    W chwili, gdy dziecko zacznie krążyć po podłodze tocząc się i raczkując, bezpieczeństwo staje się poważnym problemem. Rodzice nie zdają sobie sprawy jak niebezpieczne mogą być rzeczy zgromadzone w tylko jednym pokoju, dopóki ich dziecko nie dotknie

    Spokojna głowa mamy i taty
    Troskliwi rodzice nieustannie lustrują otoczenie, by mieć pewność, że w zasięgu dziecka nie znajduje się nic niebezpiecznego. Rodzice muszą stale uważać i zachowywać czujność, by uchronić niemowlęta i maluchy uczące się chodzić przed zagrożeniami, które mogą na siebie ściągnąć. 'Dziecio-odporny' dom pozwala rodzicom na zwolnienie nieco tej ciągłej obserwacji i zyskanie poczucia, że ich dziecko jest bezpieczne.

    Chroń swoje wartościowe rzeczy
    Wielu rodziców ma wokół siebie mnóstwo pięknych przedmiotów, które upiększają ich domy. Są to pamiątki i sprzęt audio, kolekcje filmów i płyt CD, komputery, wazony z kwiatami, świece, ramki ze zdjęciami, lampy itp.... lista wydaje się nie mieć końca. Nie chcesz, żeby twoje rzeczy osobiste zostały zniszczone czy zepsute przez małe dzieci, które są ciekawskie i zafascynowane wszystkim, czego mogą dotknąć? Odpowiedzią na to jest zmiana domu w dom 'dziecio-odporny'.

    Nieprzytłaczanie maluchów zbyt wieloma zakazami
    Kilka lat temu grupa naukowców zajmujących się badaniami nad rozwojem dzieci przyczepiła do grupy raczkujących maluchów małe magnetofony. Celem tego badania była analiza codziennej komunikacji, która odbywa się pomiędzy rodzicami i dziećmi w tym wieku. Po odsłuchaniu nagrań okazało się, że przeciętny maluch słyszy 'nie' około kilkaset razy dziennie.

    Badanie to jest ważne dla rodziców, ponieważ ukazuje im ono jak łatwo przytłoczyć aktywnego, ciekawskiego smyka w tym wieku zbyt dużą ilością zakazów. Naukowcy wyciągnęli z tego badania cztery ważne wnioski:

    1. Kiedy powtarzamy dziecku 'nie' co chwilę, każdego dnia, to słowo to traci dla niego znaczenie;

    2. Wszystkie te zakazy doprowadzają do tego, że między rodzicem a dzieckiem toczy się swoista wojna - maluch czerpie z nich motywację, żeby postawić na swoim;

    3. Tyle karcących uwag wyrażonych przez negatywne słowo 'nie' sugeruje dziecku, że rodzic nie jest z niego zadowolony i że robi ono coś złego. To ustawiczne poczucie popełniania błędów może wpłynąć na samoocenę dziecka; i wreszcie

    4. Wszystkie te zakazy tak naprawdę krytykują dzieci za coś, co muszą one robić w tym wieku - czyli za zaspokajanie swojej ciekawości tak, by zdobyć wiedzę o świecie.

    Więc potrzeba zmiany swojego domu w miejsce 'dziecio-odporne' wynika nie tylko ze względów bezpieczeństwa, świętego spokoju rodziców czy potrzeby ochrony cennych przedmiotów, ale też ma na celu niedopuszczenie do tego, by stosunki między rodzicem a dzieckiem stały się negatywne. Jeśli rodzic używa słowa 'nie' rzadko, to szybciej zwróci na siebie uwagę dziecka.

    Nie popieram rodziców, którzy pozwalają swoim dzieciom krążyć po całym domu bez żadnej kontroli. Dzieciom jest najlepiej, jeśli przebywają w przeznaczonych dla nich miejsc w domu, takich, które są 'dziecio-odporne'. Nie zgadzam się też z rodzicami, którzy uważają, że 'dziecio-odporny' dom to coś, co rozpuszcza dzieci. Rodzice ci uważają, że dzieci powinny od najmłodszych lat podlegać dyscyplinie tak, by dostosowały się do domu rodziców, a zastosowanie odmiennego podejścia niejako daje dziecku władzę nad domem. Tego rodzaju rozumowanie nie wróży nic dobrego rodzicom ani dzieciom i można je jedynie odradzać.

    W teoriach wychowania dzieci sprzed wielu lat sporo się mówiło o klapsach i biciu po łapkach, stanowczych zakazach i krzykach mających na celu wychowanie nawet bardzo małych dzieci. Wielu rodziców nie zdawało sobie wtedy sprawy, że dom można dostosować do dziecka. Nie zdawali sobie też sprawy, jak szkodliwe może być ciągłe mówienie dziecku 'nie' zarówno z punktu widzenia relacji między nimi a dzieckiem oraz z punktu widzenia samooceny dziecka. Dzisiejsi rodzice mają tę przewagę, że wiedzą o tym iż odpowiednie przygotowanie domu to mądry sposób na kierowanie naturalną ciekawością dziecka i panowanie nad jego pragnieniem poznawania otoczenia.

    Przez wiele lat doradzałem rodzicom, którzy nie zdawali sobie sprawy z tego, że dom można uczynić 'dziecio-odpornym', bądź też podchodzili to wdrożenia tego projektu w bardzo chaotyczny sposób. Nie muszę chyba mówić, że ci rodzice byli wykończeni i sfrustrowani ciągłym bieganiem krok w krok za swoją pociechą i nadużywaniem słowa 'nie'. Kiedy zrozumieli, jakie korzyści płyną z prawidłowo przeprowadzonej operacji 'dziecio-uodporniania' domu, poczuli, że kamień spadł im z serca. Zaczęli zakładać piankowe ochraniacze na ostre kanty stolików kawowych, pozbywać się roślin o trujących liściach posadzonych w ziemi, której uwielbiają próbować dzieci. Wprowadzili też specjalne zagrody, które dawały im pewność, że dzieci nie dostaną się w pewne miejsca w domu czy mieszkaniu. W kontakty włożyli specjalne zatyczki ochronne, a cenne przedmioty umieścili z dala od zasięgu dzieci. Rolety wyposażyli w specjalne pokrętła. Dzisiaj rodzice mogą skorzystać z całej gamy urządzeń, które ułatwią im sprawne zmienienie ich domu w miejsce bezpieczne dla dzieci. Pomóc w tym mogą im też strony internetowe i katalogi poświęcone produktom dziecięcym.