icon-arrow-down icon icon-arrow-fill-down icon icon-arrow-next icon icon-arrow-prev icon icon-tag-close icon
Uniknięcie wakacyjnego zamieszania
"Idziemy za góry i lasy do domu babci" - każdy z nas chętnie śpiewał tego typu piosenki podczas planowania świątecznego wyjazdu. Wizja czekającej daleko rodziny napawała nas jeszcze większą chęcią wyruszenia w podróż.

Święto Dziękczynienia i Bożego Narodzenia są to okazje, w których czujemy się wprost zobowiązani do odwiedzin reszty naszej rodziny - dziadków, rodzeństwa, cioć, wujków i kuzynów. Podczas i po takich wizytach niezbyt często czujemy się zawiedzeni, niezadowoleni i nieszczęśliwi, a także co może zabrzmieć dziwnie, wrogo nastawieni! Niestety, nie mogę przedstawić dokładnych statystyk, ale czytałem, że najczęściej podczas świąt dochodzi do kłótni rodzinnych a nawet aktów przemocy.

Dlaczego tak się dzieje? Czekamy na ten czas cały rok, wydajemy pieniądze, tracimy czas urlopowy i w rezultacie czujemy się rozczarowani, czemu? Odpowiedź wydaje się być prosta - stres. Jest on wszechobecny. "Wiesz, moi rodzice nie lubią Twojego zachowania przy stole, tak więc proszę, zachowuj się jak cywilizowany człowiek." mówi żona do męża. On nie pozostaje jej dłużny "Wiesz, moi rodzice nie pochwalają faktu, iż pracujesz i oddajesz dzieci do przedszkola. Przynajmniej udawaj, że wiesz, kiedy mają urodziny lub kiedy powinny mieć szczepienia." Dziwne?! Czy takie zachowania zdarzają się w Twojej rodzinie? Nawet nie myśl sobie, że Twoje dzieci również nie ulegną nerwowości, co więcej, one przyłożą swoją cegiełkę, aby było jeszcze gorzej. Będą krzyczały, płakały i próbowały zawstydzić cię, pytając przy znajomych, którzy zaprosili was: "Kiedy pójdziemy do domu?"

. Takie wizyty mogą być stresujące, ale nie tylko one. Także podróże mogą prowadzić do napięć. Większość z nas już nie przejawia takiej chęci do latania samolotami po wydarzeniach z 11 września. Sprawiły one, że już nigdy nie będziemy zrelaksowani podczas pobytu w samolocie. Loty trwają długo, bardzo często są odwoływane w ostatniej chwili, co wpływa źle na pasażerów i ich emocje. Nie inaczej jest podczas podróży samochodem. Pogoda i sytuacja na drodze mogą nam wydatnie utrudniać jazdę. Nawet każda zmiana miejsca pobytu może znaczyć spore problemy. Jeśli wyjeżdżamy daleko od domu, tęsknimy za łóżkami (szczególnie za poduszkami), naszymi przyjaciółmi, planem zajęć, do którego przyzwyczailiśmy się czy nawet jedzenia. Dorośli, którzy rozumieją taki stan rzeczy, szybko zrozumieją, że stare nawyki szybko zostaną zamienione na nowe. Niestety dla dzieci, one przystosowują się znacznie wolniej.

Chcę podać kilka sugestii, które być może pomogą małym dzieciom przystosować się do zmian, które zostały wprowadzone w związku z wakacyjnym wyjazdem. Pozwoli im to uniknąć niepotrzebnego rozczarowania i smutku.

Ćwicz i oswajaj. Pomimo tego, iż spędziłeś z dzieckiem całe lato u babci, to twoja 3-letnia pociecha może wcale tego nie pamiętać. Pokazuj jej zdjęcia i opowiadaj historyjki związane z tamtym pobytem. Pamiętaj, aby przygotować dziecko na inne zasady panujące w domu, w którym będziecie przebywać. Mów mu: "Wiesz, że wujek Dawid ma dużo większy i ładniejszy dom niż my. Pamiętaj, aby nie jeść krakersów na sofie." lub "Dom babci nie jest tak duży jak nasz, tak więc nie wszyscy będą mieli osobne łóżka. Pamiętaj, aby zabrać śpiwór, poduszkę i koc." Uprzedź swoje dziecko, że mogą być świadkami zdarzeń, których nie zrozumieją. "Babcia miała wylew. To właśnie dlatego nie może ruszać lewą rękę. Nie możesz się długo wpatrywać w nią i nie zadawaj babci pytań związanych z jej chorobą. Jak będziesz chciał czegoś się dowiedzieć, to przyjdź do mnie."

Zachowaj pozory bliskości. Zabierz ile się da z domu przedmiotów, które będą przypominały dziecku miejsce zamieszkania. Mogą to być ulubione zabawki, książki, przekąski, pluszowe zabawki, poduszki i koce. (Pewnie myślicie, że mam obsesję na punkcie poduszek, ale wielu ludzi ma problemy z zaśnięciem na "obcej" poduszce.) Nie zapomnij zabrać tych wszystkich skarbów w dniu powrotu.

Poinformuj swoich gospodarzy o specjalnych wymaganiach lub problemach. Jeśli jakieś wydarzenia źle wpływają na nastrój dziecka, nie zapomnij o nich zakomunikować. Kiedy moje dzieci były młode, zawsze o tej porze chciały jeść posiłki. W momencie gdy na przykład obiad spóźniał się o 30 minut, to dostawały one "małpiego" rozumu. Podejrzewam, że podobnie by było podczas pobytu u moich rodziców, a pytanie "Kiedy będziemy jeść?" pojawiałoby się ciągle. Wszystko dlatego, że moi rodzice nigdy nie jedli o ścisłej porze. Moja mama dziwiła się, jak mogę tolerować takie zachowanie. Postanowiłem się trochę zabezpieczyć. Dlatego zabrałem z domu bądź kupiłem puszki z zupą i batony musli. Dzięki temu rozwiązałem u moich dzieci problem głodu. Zwierzęta także mogą być problemem. Po tym jak dzieci opuszczą rodzinny dom, starsi ludzie bardzo przywiązują się do zwierząt. Małe dzieci z rodziny pozbawionej zwierząt bardzo często boją się psów, szczególnie tych dużych lub bardzo chętnie chciałby "przelać" całą swoją miłość na psa, który jednak niezbyt ma na to ochotę. Dlatego powstały książki i historyjki, które pomagają przygotować dziecko na różne problemy, a także mówią, jak radzić sobie i unikać dziecięcych obaw.

Nie obiecuj złotych gór. Nie obiecuj zbyt dużo. Pod żadnym pozorem nie mów "Będziesz bawił się najlepiej w swoim życiu." Owszem są szanse, że dziecko zapamięta wspaniały czas, ale nasze pociechy zazwyczaj obiecują sobie zbyt dużo po wyjeździe czy wycieczce.

Postaraj się być ze swoimi dziećmi sam na sam. Podczas wizyt, zawsze chcemy partycypować w gotowaniu bądź zmywaniu. Może się zdarzyć, że przez to będziesz bardziej zmęczony/a bardziej niż w domu, pomimo tego, iż do pomocy zgłosi się więcej ludzi. Zarówno Ty, jak i Twoje dziecko, potrzebujecie trochę wspólnego czasu. Najlepsza pora - tuż przed snem. Wtedy opowiecie sobie o waszym dniu, poczytacie książkę, zaśpiewacie piosenkę lub zastanowicie się nad tym, co się dzieje u was w domu. Pamiętaj jednak żeby nie spędzać z dzieckiem zbyt dużo czasu. Pozwoli to zachować wszystkie wspaniałe momenty w pamięci i sprawi, że Twoje oczekiwania zostaną spełnione.

Aha, tak przy okazji - Udanego wypoczynku!
Dr. Bettye M. Caldwell Ph.D. Professor of Pediatrics in Child Development and Education